Kategorie

Promocje

  • Lelek
  • Lelek
    23,00 zł (-15%) 19,55 zł

Wszystkie promocje

Kantor On-line

Gardna Wielka

Gardna Wielka

Historia i dzieje wsi Gardna Wielka.

Więcej szczegółów


28,00 zł

30 inne produkty z tej samej kategorii:

Autor: Andrzej Czarnik
Recenzenci: prof. dr hab. Hieronim Rybicki, prof. dr hab. Zygmunt Szultka
Dobór zdjęć map i rysunków: Andrzej Czarnik, Henryk Soja

Spis treści:
Uwagi wstępne
I. Środowisko
II. "...kościołowi św. Stanisława w Gardnie"
III. Kaszubi znad jeziora Gardno
IV. Wieś
V. Wielki zimowy niewód
VI. Praca na roli
VII. Pastorzy i ich kaszubscy parafianie
VIII. Kościół
IX. Szkoła ludowa
X. Święta góra
XI. W kręgu podań i legend
XII. Gardneńskie pejzaże
XIII. Exodus
Wykaz źródeł i literatury
An den deutschen Leser
Aneks: Franz Jots - Grossgarder Chronik

Opis:
Inspiracją do napisania tej książki stała się lektura zapisków ostatniego niemieckiego burmistrza Gardny Wielkiej, Franza Josta . Kierował on administracją tej wsi w latach 1930-1945, a więc w końcowych latach republiki weimarskiej i w okresie Trzeciej Rzeszy. Kiedy go żegnano na cmentarzu Ohlsdorf w Hamburgu, pastor dr Arthur Noffke, pochodzący z nadgardneńskiej wsi Czysta, przypomniał, że Franz Jost nie tylko przewodził społeczności Gardny w ciągu ostatnich piętnastu lat rządów niemieckich, ale także w pierwszych trzynastu powojennych latach. Szczególnie po śmierci ostatniego pastora, Wilhelma Kypke, był największym autorytetem dla rozproszonej po Niemczech społeczności wsi. Na autorytet ten wpływała m.in. znajomość dawnych i współczesnych problemów Gardny, a także głęboka wiedza na temat gardneńskiej odmiany narzecza dolnoniemieckiego (plattdeutsch), wykorzystana po półwieczu do wydania słownika z tego zakresu.

Na trzy lata przed śmiercią Jost przekazał swemu synowi i jego rodzinie zapiski dotyczące ich „małej ojczyzny” nad jeziorem Gardno, którą utracili po II wojnie światowej. Nieco później, w 1960 r., zapiski zostały w zmienionej formie opublikowane na łamach „Stolper Heimat-blatt”, jako kronika Gardny Wielkiej. W aneksie przytaczamy ten materiał w całości. Zapiski te ukazują wiele aspektów życia wsi. Poznajemy środowisko geograficzne, podziały administracyjne, rybackie i rolnicze zajęcia mieszkańców, obyczaje i obrzędy, stowarzyszenia i spółdzielczość, życie religijne, szkołę i sport. O ile uwagi dotyczące problematyki współczesnej ukazane są przez Josta ze znawstwem, o tyle problematykę historyczną przedstawiono w sposób charakterystyczny dla amatora czy miłośnika regionu. W tej części przeważają refleksje w większym stopniu wywołane pamięcią niż podstawą źródłową.
W spokojnej i wyważonej relacji Josta nie starczyło miejsca dla ukazania problematyki politycznej. Nic w tym dziwnego – zapiski miały służyć utrwalaniu sentymentów do utraconej „małej ojczyzny”, a przypominanie poglądów politycznych mieszkańców Gardny z okresu Trzeciej Rzeszy nie służyłoby temu celowi. Wieś była w tamtym czasie silnie znazyfikowana. Wpłynęło na to wiele czynników z przeszłości i tamtej współczesności.
Jost pisał swe notatki w przekonaniu, że jego „mała ojczyzna” była ziemią od wieków niemiecką. Jaskrawym tego przykładem jest stwier-dzenie: „Ludność wsi była, jak na całym wschodzie prowincji pomorskiej, od stuleci niemiecka. Większość rodzin nosiła nazwiska niemiec-kie. Tylko niewielka część rodzimych nazwisk była pochodzenia wendyjskiego czy kaszubskiego”. Rozwinął to pastor A. Noffke: „Dla ludzi żyjących na obszarze między Słupskiem, Gardną, Smołdzinem i Główczycami w latach 1900-1945 nie istniał problem pochodzenia tutejszej ludność autochtonicznej. Dostrzegano tu przeszłość pruską, niemiecką i europejską a inny rodowód nie interesował nikogo. Było się Prusakiem i Niemcem”.
Zgadzamy się z tym ostatnim stanowiskiem i szanujemy je. W dwudziestym stuleciu mieszkańcy Gardny mówili i myśleli po niemiecku. Rzecz w tym jednak, że sytuacja taka dotyczy zaledwie stu lat pomiędzy połową XIX a połową XX wieku, podczas gdy dzieje Gardny sięgają XII wieku. Tak więc, aż siedemset lat historii tworzyli rodowici mieszkańcy, Kaszubi (od połowy XIX w. nazywani także Słowińcami) znad jeziora Gardno. Było w tej historii miejsce na wątki polskie i skandynawskie (głównie duńskie) a potem przez stulecia coraz silniejsze były akcenty niemieckie. Przez wieki jednak „Terra stolpensis slavica” miała swój punkt centralny w Gardnie Wielkiej.
To tamtej dawnej kaszubskiej wsi poświęcona jest głównie ta książka. Ukazuje historyczną wieś, jej mieszkańców i ich zajęcia oraz wierzenia. Nade wszystko uporczywe trwanie gardneńskiego refugium przy tradycji ojców. Oczywiste w książce są jednak także elementy niemieckich dziejów Gardny, obrazujące przemiany i postęp, jakie w ostatnim stuleciu tu nastąpiły. Temu celowi ma też służyć zamieszczenie całego tekstu notatek F. Josta. Książkę zamyka rozdział ukazujący exodus ziomków Josta – niegdyś w większości Kaszubów, potem Niemców – po II wojnie światowej, kończący dzieje dawnej Gardny. Uznanie zapisków F. Josta za punkt wyjścia do przygotowania tej książki zwalnia mnie od przedstawienia nowego, współczesnego, polskiego oblicza Gardny Wielkiej. W przyjętej przeze mnie konwencji problematyka ta już się nie mieści.

 

 



Więcej gadżetów i pamiątek na... Regionalia Słowińskie



  • Wydanie: Słupsk, 2001, PAP Słupsk, MPŚ Słupsk, ZK-P O/Słupsk
  • Oprawa: miękka
  • Objętość: 200 stron + 31 stron (zdjecia)
  • ISBN/ISSN: 83-87006-94-7
  • Ilustracje / zdjęcia: zdjęcia sepia na papierze kreda, tabele, mapy i rysunki czarno-biale na papierze offset
  • Format: 20,8 cm x szer. 14,7 cm

Brak komentarzy klienta.

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Proszę sie zalogować.

Koszyk  

Brak produktów

Dostawa 0,00 zł
Suma 0,00 zł

Koszyk Realizuj zamówienie

Nowe produkty

Brak nowych produktów na tą chwilę